środa, 17 lutego 2010

Jak w domu, tyle ze lepiej

Byliśmy w 2 siostrach, 10 dni z dziećmi.
Bardzo chwalimy sobie atmosferę ale przede wszystkim wyżywienie all inclusive, czyli możliwość podjadania, bo gospodarze nie sprzątają jedzenia natychmiast. Na podgrzewaczu czeka dokładka, nawet do godz.23.00
Świetny patent,
Agnieszka

Brak komentarzy: